Thor: The Dark World

Thor: The Dark World

Nowy „Thor” jest fajny. Nieco przewidywalny, ale wybaczam – bo nie przesadzili z humorem oraz, jak na marvelowskie standardy, film jest dosyć mroczny. Marvel zmierza w drugiej fazie w dobrym kierunku, co zapowiadał już w sumie trzeci Iron man – choć Mandaryna nigdy im nie wybaczę :/ Jednak dwójka jest zdecydowanie lepsza od jedynki, która praktycznie nie wywarła na mnie wrażenia, a tutaj i owszem 😉  Na bank pójdę jeszcze minimum raz do kina. Dziewiątka jako Malekith oraz ‚skyrimowa bestia’ zdecydowanie dają radę. (Szkoda jedynie, że Malekith, choć dobrze zagrany, tak naprawdę był zły bo… był zły. I tyle. Dodatkowo od kiedy to złoczyńcy tak łatwo giną? ;])

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *