Nymphomaniac

 

Ma von Trier w swoim dorobku lepsze filmy („Breaking The Waves”, „Dogville”, „Dancer in the Dark”), posiada także gorsze („Antychryst”, „Manderlay”). „Nimfomanka” nie jest aż tak kontrowersyjna jak życzyłyby sobie tego media. Z jednej strony moralitet, z drugiej komediodramat, zawierający sporo inteligentnych porównań. Stellan Skarsgård co chwilę ślini się na widok Gainsbourg i jej perwersyjnych opowieści, a sama Charlotte beznamiętnie opowiada o swoich seksualnych fascynacjach, które każdy z nas przeżywa(ł) , niekoniecznie w tak skomasowanej dawce ;] Von Trier to mistrz dialogu i z głównych postaci wyciąga maksimum, obrazując ich szermierkę słowną na tematy poczucia winy, akceptacji, alienacji czy podniecenia. Seksu co prawda jest mniej niż w „Wilku z Wall Street”, ale film zobaczyć warto ;] Także dla krótkich epizodów z zabarwieniem komediowym (świetna Uma Thurman!) i należy pamiętać, że to dopiero część pierwsza.

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *