Nymphomaniac: Volume II

Nymphomaniac: Volume II

„…to już było to zawodzi, taką drogą oszust chodzi…” Goethe idealnie zdaje się podsumowywać drugą część Nimfomanki. Mimo, że wydźwięk drugiej części jest bardziej sugestywny, ekshibicjonistyczny, momentami gorszący, to jednak wszystko sprowadza się do poczucia winy, akceptacji, samotności i osadzenia dialogu w religijnym kontekście. Von Trier bawi się widzem, podrzuca mu oczywiste tropy, by za chwilę wygłosić kontrowersyjną tezę, chociażby na temat pedofilii. Brakuje mocnej puenty, wyrazistego akcentu, który przedstawiłby cielesność niekoniecznie w patriarchalny sposób, bo w gruncie rzeczy okazuje się, że na końcu i tak wygrywa… W zasadzie to wygrywa człowiek, tyle że ten pozbawiony skrupułów.

 

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *