Parker Posey, Parker Posey, Parker Posey – zapamiętacie to nazwisko, bo Woody Allen odnalazł na swojej drodze prawdziwą muzę – neurotyczkę na miarę Diane Keaton z „Annie Hall”.

„Nieracjonalny Mężczyzna” to niestety kolejna nieudana klisza spod znaku „Zbrodni i Kary” Dostojewskiego, która została lepiej przedstawiona w „Wszystko Gra”. To kolejna drwina z artystowskiego nadęcia intelektualistów, tym razem kółka profesorów i studentów filozofii, którzy przecież na poszukiwaniu sensu w życiu powinni zjeść zęby. Okazuje się to czysta teorią, bo jak powiada główny bohater, Abe Lucas: „cała nauka to mentalna masturbacja”. Straceńczy Joaquin Phoenix w tej roli to doskonały przykład faceta, którego nieracjonalne zachowania, przypominające grę w rosyjską ruletkę, są w stanie zafascynować każdą kobietę, szukającej czegoś więcej niż nużącej stabilizacji z ciepłym misiem przy boku. Przyśnijcie sobie przy scenach romansu nauczyciela i studentki. Znacznie lepiej się to ogląda w „Elegii” z Penélope Cruz. Motyw zbrodni doskonałej Allen umieścił we wspomnianym „Wszystko Gra”. Krytycy zachwycają się grą aktorską w nowym filmie Allena. W szczególności wyróżniłbym Parker Posey, która idealnie wciela się w kobietę z kryzysem tożsamości i brakiem jakiejkolwiek motywacji, aby walczyć o własny długoletni związek. Jak każda dojrzała laska z bagażem ponurych doświadczeń potrzebuje impulsu, kolejnej sinusoidy, która odmieni jej linearne życie przy mężu. Posey odgrywa tutaj swoją rolę idealnie i gdyby nie scenariuszowy banał Allena, to w pełni rozwinęłaby skrzydła. Odnoszę wrażenie, że jej ekspresja jest z góry ograniczona przez ciasne ramy fabuły.

Bardzo ten film kojarzy mi się z „American Beauty”. Tak jak Kevin Spacey budzi się z letargu i wychodzi poza szarą strefę komfortu, tak każdy z bohaterów komediodramatu szuka inspiracji do rozpoczęcia nowego fascynującego rozdziału w życiu, tyle że tutaj ceną jest spieprzenie relacji z bliskimi. No i Emma Stone ma zdecydowanie bardziej hipnotyzujący wzrok od Meny Suvari.